Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

e-mail: sklep@bezdroza.pl
redakcja: redakcja@bezdroza.pl
informacje o księgarni bezdroza.pl
© Bezdroza 2011

forum.bezdroza.pl


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
Znalezionych wyników: 2
forum.bezdroza.pl Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Przez Alpy na siodełku
rsx

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 33982

PostForum: Poszukiwany towarzysz podróży   Wysłany: Sob Maj 07, 2011 8:23 am   Temat: Przez Alpy na siodełku
Witam :)
Jak co czerwiec, wybieram się na dwutygodniowe pedałowanie po alpejskich przełęczach. Gdyby ktoś chciał się przyłączyć, zapraszam do wspólnego podróżowania. Poniżej kilka wstępnych informacji.

TERMIN: +/- 3-19 czerwca.

CHARAKTER WYPRAWY: zdecydowanie krajobrazowo-turystyczny. Wybieramy drogi asfaltowe, zazwyczaj ogólnodostępne, jednak o relatywnie małym natężeniu ruchu. Dziennie pokonujemy ok. 100km, czy raczej spędzamy na rowerze ok. 8h. Trudno więc do końca nazwać to wypoczynkiem ;-)

MIEJSCE: Alpy, prawdopodobnie francuskie, być może szwajcarskie (w drugim tygodniu). Zazwyczaj jadę tam, gdzie koła poniosą, a cały mój bagaż to jakieś 8kg w sakwie. Natomiast w tym roku zapowiada się nieco inaczej, tj. wybraniem bazy pod wypady "na lekko", bez bagażu (np. okolice Briancon, Barcelonnette). Przynajmniej w pierwszym tygodniu, który przeznaczymy na aklimatyzację oraz poprawę kondycji i wytrzymałości. Przykładowy plan podróży może wyglądać tak: Pierwszy etap to wzniesienia sięgające 1500m, następnie podjazdy pod 1700-2200m. Dla mnie kulminacyjnym punktem wyprawy (nieobowiązkowym dla pozostałych, oczywiście) jest legendarne Col de la Bonette (2802m, jedna z najwyższych przełęczy w Alpach i całej Europie). Drugi tydzień to albo dalsza eksploracja alp francuskich (zapewniam - jest gdzie jeździć), albo przenosiny do Szwajcarii - dolina Rodanu, okolice Sionu czy Brig - skąd rozpoczynają się dziesiątki malowniczych podjazdów na przełęcze (Sanetsch, Grimsel, Furka, Susten, Simplon, Nevona...), jeziora lodowcowe (Moiry, Dixence, Mattermark...) czy w pobliże Matterhornu, Aletschhornu czy Jungfrau... Wszystko do ustalenia!

ATRAKCJE ALTERNATYWNE: np. pieszy wypad w góry, czy choćby na nieodległe Lazurowe Wybrzeże (np. w sytuacji załamania pogody).

WYMAGANIA: Sprawny rower i dużo energii, zwłaszcza tej pozytywnej. Choć czasem sportowa złość przydaje się jeszcze bardziej ;) O ile przyzwoita dyspozycja fizyczna powinna wystarczyć, to jednak pewne przygotowanie wytrzymałościowe może okazać się pomocne...

Gdyby ktoś chciał się wybrać, a miał obawy natury organizacyjno-logistycznej, to nie ma strachu - zaradzimy!

Poza tym - można się przyłączyć na oba tygodnie lub tylko jeden z nich. Co więcej, na pierwszy tydzień 4-11 czerwca istnieje też opcja przyłączenia się na zasadzie "towarzystwa", tzn. pod noclegi planujemy wynająć jakiś domek, który zazwyczaj mieści 6-8 osób (3-4 pokoje). Jeśli nie będzie chętnych na rowerowanie, to może stanowić bazę dla wycieczek pieszych lub intensywnego wypoczywania z książką w ogrodzie ;)

Byłbym zapomniał - to bynajmniej nie jest typowo męski wyjazd. Na razie jest nas troje - ich dwóch i dziewczyna :)

Pozdrawiam,
  Temat: Chętni do pedałowania "po Alpach"?
rsx

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 2803

PostForum: Poszukiwany towarzysz podróży   Wysłany: Nie Cze 07, 2009 11:18 am   Temat: Chętni do pedałowania "po Alpach"?
Witam,

[Propozycja typu "last minute", bo wlasnie udalo mi sie potwierdzic termin czesci urlopu przeznaczonej na rower :) ]

Jak niemal co roku, wybieram sie na dwutygodniowy wyjazd rowerowy. Plan jest prosty i niezbyt misternie przygotowany: trzeba dojechac w ciekawe miejsce, a potem co rano zjesc sniadanie - i dalej w droge!:)

Przez ostatnie trzy lata upodobalem sobie region Austrii, Wloch i Szwajcarii, w tym roku mysle zahaczyc rowniez o Francje. Preferuje scenerie gorskie, wiec najczesciej jest to jazda od przeleczy do przeleczy :) , zazwyczaj po szosie, bo w tamtych rejonach drogi trzeciej kategorii swietnie sie nadaja do tego typu turystyki. W ten sposob dziennie pokonuje ok. 130-160 km, przy sredniej predkosci ok. 20km/h.

Cechy szczegolne? Bagazu tak malo, jak sie da. Ostatnio podrozowalem na szosowce, z 5-6kg plecaczkiem na ramionach. Ale latka lecą (aktualnie 30) i tym razem chyba zdecyduje sie na rower turystyczny i lekkie sakwy (ciezar pewnie wzrosnie o 2-3kg, ale i specyfika inna). W zwiazku z powyzszym, noclegi przewaznie maja charakter cywilizowany - najchetniej "kwatery prywatne" lub tanie pensjonaty (w zeszlym roku 20-30 euro/noc), choc noce "pod chmurką" tez sie zdarzają :)

Krotko: gdyby ktos mial sie ochote przylaczyc (teraz, ale rowniez w przyszlosci) - zapraszam do kontaktu. W przypadku konkretnego towarzysza moge zmienic nawet cel wyjazdu - np. na Karpaty czy Balkany, w ktore samotnie sie nie wybiore :) . Generalnie, wiele kwestii moze byc jeszcze do dogrania czy zmiany. Znany jest przede wszystkim ramowy termin:

20 czerwca - 5 lipca

Przy okazji: gdyby ktos mial pomysl/propozycje, jak niedrogo i malo problemowo dostac sie we wskazane rejony (im dalej na pd-zach, tym lepiej) to bede wdzieczny. Powrot mam wstepnie zaklepany na 5 lipca z okolic Grazu.

Pozdrawiam,
Karol (Krakow)

rsx99@interia.pl

PS. Wyjazd ma charakter wybitnie TURYSTYCZNY, bez sztywnie wyznaczonych tras, celów/szczytów do osiągnięcia, bicia rekordów, szukania klopotow itp. :)
 
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
phpBB SEO