Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

e-mail: sklep@bezdroza.pl
redakcja: redakcja@bezdroza.pl
informacje o księgarni bezdroza.pl
© Bezdroza 2011

forum.bezdroza.pl


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Konkurs na "Najlepiej spakowany plecak globtrotera"
Autor Wiadomość
agnieszka.majka 

Dołączyła: 16 Kwi 2009
Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Sty 24, 2011 1:45 pm   Konkurs na "Najlepiej spakowany plecak globtrotera"

Konkurs na "Najlepiej spakowany plecak globtrotera"

Zbliża się wiosna, a wraz z nią czas wzmożonych podróży. Wielu z nas ma różne pomysły na spakowanie swojego plecaka. Często zabieramy do niego rzeczy nie typowe, a bardzo przydatne w podróży:)

Ogłaszamy konkurs na najlepiej spakowany "plecak". W konkursie będą oceniane najciekawsze odpowiedzi przy uwzględnieniu tego ze plecak powinien być lekki, więc muszą to być pakowane do niego rzeczy przydatne, muszą to być rzeczy, które można przewieźć przez granicę, muszą być to rzeczy przydające się w każdej podróży, a nie tylko np. w podróży do ciepłych krajów. Swoje odpowiedzi prosimy umieszczać w tym wątku.

Prosimy pamiętać również o stylu wypowiedzi - im ciekawszy opis tym lepiej!!! :) Pakując bardzo nie typową rzecz do swojego plecaka proponujemy wyjaśnić dlaczego warto ją zabrać i dlaczego może być przydatna.

Zwycięzcy konkursu otrzymają rzeczy, które na pewno dobrze spakować do plecaka:


- PIERWSZE MIEJSCE - cyfrowy aparat fotograficzny Olympus

- DRUGIE I TRZECIE MIEJSCE - termos firmy 4F o pojemności 1l

- CZWARTE I PIĄTE MIEJSCE - kubek termiczny firmy 4F


UWAGA! ODPOWIEDZI I ROZWIĄZANIE KONKURSU:

Swoje propozycje można przysyłać do 25 lutego 2011 r. jako posty na forum (Konkursy - Najlepiej spakowany plecak), tak aby każdy użytkownik mógł je przeczytać. Następnie każdy zarejestrowany użytkownik może głosować na plecak, który osobiście zabrałby w podróż (nie głosujemy na swoje odpowiedzi). Swoje głosy można wysyłać mailowo na adres: kontakt@e-przewodniki.pl lub poprzez wiadomości do administratora - natalia.tomasiak. Głosy można oddawać do 3 marca 2011 r. Plecak, który otrzyma najwięcej głosów będzie zwycięzcą.

Wśród osób głosujących również rozlosujemy książkowe nagrody niespodzianki!!!
 
 
     
Roberto


Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 26, 2011 8:50 pm   A dlaczego plecak a nie bagaż?

Dlaczego konkurs ma dotyczyć tylko podróżników pieszych? Ja uważam się za globtrotera chociaż nigdy nie miałem plecaka na plecach. Moim środkiem podróżowania jest rower więc zamiast plecaka stosuję sakwy. Tak więc modyfikuję tytuł konkursu na: Najlepiej spakowany bagaż globtrotera.
 
     
natalia.tomasiak


Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 124
Skąd: Krynica Zdrój
Wysłany: Czw Sty 27, 2011 3:59 pm   

Witam! oczywiście, że może to być również sakwa czy walizka, słowo Plecak" zostało użyte jako przenośnia. Zapraszamy do przysyłania wszystkich pomysłów!!!
Nagrody są warte rywalizacji!!!
 
     
natalia.tomasiak


Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 124
Skąd: Krynica Zdrój
Wysłany: Pią Lut 04, 2011 10:16 am   

Zauważyłam, że nie chcecie się dzielić swoimi pomysłami na forum :) Dostałam kilka pomysłowych plecaków skierowanych w bezpośrednich wiadomościach do mnie :) Czekam na kolejne!!!
 
     
towanda_b 


Dołączyła: 06 Paź 2009
Posty: 2
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lut 04, 2011 12:44 pm   

Postanowiłam się odważyć i opisać na forum to, jak się pakuję i dlaczego właśnie tak. :smile:

Pomimo, iż założeniem konkursu jest, aby ze spakowanym plecakiem lub walizką móc pojechać wszędzie, postanowiłam, że ja jednak udam się do Włoch, ponieważ ten kraj inspiruje mnie chyba od zawsze. Odkąd jako dziecko chodziłam po wiejskim odpuście i słyszałam w tle piosenki Francesco di Napoli: Balla Balla albo Ciao Ciao bambina. Niestety z tego okresu pamiętam też swoją ogromną samotność i dziecięce problemy. Dziś jestem duża, wolna, pracuję i mogę niektóre marzenia realizować. Dziś szukam tych starych piosenek w Internecie i oczy mi się szklą, bo przypominam sobie miejsce, gdzie wszystko się zaczęło. Dziś mieszkam w mieście, tęsknię za swoją wsią, ale za to od pół roku uczę się włoskiego. Dziś spełniam małe marzenia i nie tylko. Chcę podróżować po całej Europie, ale do Włoch mam największy sentyment. Bo Włochy to piękno, prawda? Piękno i dzikość serc… Już to widzę, jak wiosną biorę urlop i pakuję swoją małą walizkę. Zabieram kilka drobiazgów, parę niezbędnych ubrań, kilka książek na słoneczne dni lub ciche wieczory, notes i długopis, koniecznie słownik oraz aparat fotograficzny. Jeśli to możliwe uwieczniam coś na fotografiach, a jeśli nie, to fotografuję tylko oczami lub zapisuję swoje wrażenia w zeszycie. W ten sposób zatrzymuję uczucia, które z każdą chwilą mogą się zmieniać. Bycie w podróży to dla mnie sposób na poznawanie życia i cieszenia się nim. Nic więcej nie jest mi potrzebne. O jedzenie i kawę się nie martwię, wszystkiego skosztuję po drodze...
W swoją podróż marzeniami wybieram się małym, białym samochodem marki Fiat 500, który również staje się moim plecakiem, przenośną walizką. W samochodzie mam radio, więc mogę słuchać miejscowej muzyki. Przez okno mogę podziwiać piękno przyrody. Aby poznać ludzi mogę zatrzymać się, gdzie chcę. Za jego pomocą po włoskiej, gładkiej drodze mogę poruszać się z gracją i tupetem. Po drodze do jego bagażnika ładuję kupione na targu wina, sery, makarony, ale także zdjęcia, uczucia, emocje, okrzyki i uśmiechy poznanych ludzi. Wracam z bagażnikiem pełnym doświadczeń, a mój walizko-samochód pozwoli mi utrzymać włoskie kolory życia także po powrocie do domu.
Jeśli w mojej walizce zmienić słownik włoski na uniwersalny to myślę, że można z nią pojechać w różne inne miejsca, ale jedno jest pewne, warto robić wszystko, aby dodać życiu rumieńców.

Pozdrawiam
towanda_b

Ps. W swoją podróż zabieram tę piosenkę:
http://kamil1998xd.wrzuta...cesco_di_napoli
 
     
czajka

Dołączył: 14 Lut 2011
Posty: 2
Wysłany: Pon Lut 14, 2011 9:24 pm   Przyjaciel Plecak

Mój plecak to dwadzieścia, pięćdziesiąt, sto, sto dwadzieścia, dwieście, pięćset, tysiąc, wreszcie nieskończona liczba kroków. Ta wiele, bo tak wiele trzeba przejść żeby poznać przestrzeń. A żeby jeszcze dokładniej poznać – trzeba mieć ciepły śpiwór, żeby poznać ją też nocą. Dzięki niemu można poznawać przestrzeń nawet w -22 stopniach Celsjusza. Trzeba mieć zapałki, nóż i łyżkę, epigas i menażkę, a czasem grzałkę żeby poznać jej kuchnię. Grzałka została odkryta jakiś czas temu jako dobry kompan w podróży. Warto zwrócić uwagę jak wiele różnych automatów w miejscach publicznych podłączonych jest do prądu, a następnie skojarzyć ten fakt z koniecznością zagotowania wody. Przydaje się też wpięty z przodu zerwany kwiat, żeby poznać to wszystko z urokiem osobistym, jak na kobietę przystało. Żeby poznać przestrzeń i móc po niej krążyć -– plecak zawiera mapę, przewodnik i kompas. Kiedy krążownik przestanie krążyć, należy mu się z plecaka namiot i karimata. Namiot przywiązany zieloną liną, lina też czasem się przyda, zwłaszcza jeśli przestrzeń ułożona jest wertykalnie albo nad przepaścią. Niezaprzeczalne jest, że człowiek w otwartej przestrzeni inaczej postrzega zjawisko higieny. Szczoteczka do zębów, pasta, szampon, grzebień i magiczna rolka toaletowa. Żeby zapamiętać dokładnie i wyraźnie zapamiętany świat potrzebny jest aparat fotograficzny, notatnik i długopis. Żeby dać się światu zapamiętać – kolorowe cukierki i drobiazgi dla dzieci. Żeby móc iść śmiało i wieczorem podziwiać widoki górskie, morskie, równinne i miejskie należy być zaopatrzonym w ciepły sweter, szalik, rękawiczki i czapkę. Nawet gdy na świecie szaleje lato lub wiosna, w moim plecaku spokojnie podróżuje zestaw zmarzlucha. Mocne buty – jedne górskie – i nieco lżejsze drugie – sandały. Z bielizną nie szaleję, dwa lub trzy zestawy niezależnie od długości podróży. Szaleję za to gdy pada deszcz – kurtka i pokrowiec zawsze są w podróży. Do podróży miejskich i autostopowych zabieram parasol. Stojąc na stopa w deszczu łatwo schować się pod parasolem, jego zamknięcie trwa sekundę, a jest to o wiele milsze niż wsiadanie do samochodu będąc całkiem przemoczonym.

Często mi się zdarza autostopować. Wtedy koniecznie trzeba wziąć prowiant na kilka dni, bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo gdzie wylądujemy. Pasztet, termos z herbatą, ser, kabanosy, ogórki, chleb domowej roboty, bo może przynieść szczęście, kuskus, sosy, tuńczyk i zawsze - zawsze nieśmiertelny keczup.
Mój plecak na nieskończoną liczbę kroków musi być jak najlżejszy. Na długo-daleko zabieram w podróż sześćdziesięciolitrowy, szary. Na krótko-blisko zabieram czterdziestolitrowy, czerwony.

A w portfelu koniecznie św. Krzysztof.
 
     
dzidzi41

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 1
Wysłany: Pon Lut 21, 2011 9:34 pm   

Dobrze spakowany plecak to taki w którym niczego nie zabraknie, w którym nie ma zbędnych rzeczy, jest lekki, poręczny.
Kwestią od której należy zacząć jest wybór odpowiedniego plecaka, torby czy też walizki. Główną kategorią jaką powinniśmy się tutaj kierować jest wielkość. Zbyt wielki - zbędne kilogramy. Zbyt mały - nie będzie można łatwo dotrzeć do każdego przedmiotu, a nigdy do końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć co nam będzie w danej chwili potrzebne.

Jak spakować plecak - ciężkie rzeczy, na dole aby obniżyć środek ciężkości - wysoko położony środek ciężkości będzie dawał się we znaki podczas długich wędrówek, znacznie szybciej będą męczyły się nasze nogi, plecy, ramiona.
Płaskie przedmioty należy układać od strony pleców. Nie ma nic gorszego niż wbijająca się butla z gazem między żebra lub w kręgosłup.
Są to podstawowe zasady, teraz przedstawię kilka sposobów aby znacznie zmniejszyć objętość i wagę plecaka.

Ubrania - nie składajmy ich w typową "kostkę" ponieważ zajmują więcej miejsca, są bardziej wygniecione oraz ciężej je odnaleźć w plecaku niż po prostu zwinięte w rulon.

Jedzenie - najlepiej liofilizowane, przy zakupie typowych "zupek chińskich" zwróćmy uwagę na zawartość kcal, ponieważ waha się ona od 40kcal do 200kcal zależnie od rodzaju i firmy.
Pakując zupki, liofilizaty, kawy 3in1, kisiele, warto jest zrobić małą dziurkę szpilką w opakowaniu, pozbyć się powietrza i zakleić otwór taśmą klejącą - takie operacje pomogą nam zaoszczędzić nawet 50% miejsca, po co nosić powietrze.
Kupując chleb, polecam pumpernikiel, długa ważność, bardzo odżywcze, zajmuje bardzo mało miejsca. Do chleba, co kto lubi, byle z odpowiednią datą przydatności, oraz odporne na wysoką i niską temperaturę.
Pamiętajmy o zabraniu tabletek w rodzaju "plusz" do rozpuszczania w wodzie, ponieważ czysta woda nie jest w stanie odpowiednio nawodnić naszego organizmu, tylko "przeleci" przez nasze ciało zamiast w nim pozostać na dłużej. Skoro jesteśmy przy napojach, warto mieć ze sobą pustą butelkę 1,5l po wodzie mineralnej. W czasie naszej podróży zawsze podstawą będzie woda bez której nie można przecież żyć - zgnieciona butelka prawie nie zajmuje miejsca, nic nie waży a pozwoli nabrać wody gdy napotkamy na swojej drodze strumień, trafimy do jakiegoś gospodarstwa.

Higiena - stanowczo odradzam zabieranie żelu pod prysznic, szamponu, proszku do prania. Tak na prawdę wszystko to doskonale można zastąpić zwykłym mydłem w kostce. Jeżeli jedziemy na okres do 2 tygodni, spokojnie wystarczy nam połowa kostki (kilka cennych gramów mniej). Dodatkowo nic nam się w torbie czy plecaku nie rozleje, nie rozsypie.
Kobiety dla których sporym problemem często jest utrzymanie odpowiedniego stanu długich włosów polecam szampony w sprayu - na rynku jest co raz więcej tego typu produktów w nie wysokich cenach.
Ręcznik - zrezygnujmy ze zwykłych bawełnianych, w tej chwili dostępne są w sklepach sportowych ręczniku z mikrofibry - ręcznik szybko schnący, świetnie wchłaniający wodę, mały po spakowaniu. Mało tego - ścierki o wymiarach 60x60cm wykonane są z tego samego materiału, są tańsze o kilkaset procent tylko dlatego, że nazywają się "ścierka" a nie "super, hiper szybkoschnący, profesjonalny ręcznik turystyczny".

Lista przedmiotów które mogą Ci nie przyjść do głowy, a mogą przyczynić się do powodzenia Twojej podróży:
- Gazeta zwykła, szara. Posłuży ona nam do osuszania obuwia - zwinięta w kulkę i wepchnięta do buta doskonale wyciąga wilgoć ze środka. Buty schną w ten sposób kilka razy szybciej niż w przypadku pozostawienia ich samych sobie, i nie ulegają zniszczeniu jak w przypadku suszenia przy ognisku czy na kaloryferze.
-Woreczki strunowo zamykane. Zapałki, telefon, dokumenty w nie zapakowane nie złapią wilgoci, jedzenie otwarte dłużej zachowa świeżość.
-Zapasowe sznurówki, bo pomyśl co zrobisz gdy w jednym bucie sznurówka zerwie się tak, że nie można będzie jej naprawić.
-Igła i nici. Oszczędzając na miejscu i wadze, zabierasz jedną parę długich spodni - gdy się rozedrą, zostajemy z niczym.
-Troki. Pozwolą skompresować do mniejszych rozmiarów śpiwór i inne przedmioty.
-Materacyk dziecięcy dmuchany. Nawet jeśli zabierzemy dwa lub trzy, w obawie przed przebiciem, będą ona zajmowały mniej miejsca, kosztowały i ważyły mniej niż karimata czy mata samopompująca. Dodatkową zaletą jest izolacja od podłoża która jest na prawdę dobra ze względu na wysokość materaca. Jadąc nad wodę - nie muszę chyba opisywać dodatkowych funkcji.
Chusteczki nawilżane - nigdy nie wiadomo w jakich warunkach przyjdzie nam spędzić noc, może bez dostępu do wody, dzięki tym chusteczkom będziemy mogli zadbać w pewnym stopniu o higienę przed snem, lub posiłkiem.
Worki na śmieci - można do nich schować śpiwór aby zabezpieczyć go przed wilgocią, do większych można schować cały plecak, brudne ubrania a nawet można je wykorzystać do... ...gromadzenia odpadów.


Dodatkowa lista przedmiotów, dokumentów, informacji przydatnych w podróży o których nie powinniśmy zapomnieć:
- Latarka Czołowa
- Menażki
- Dobrze wyposażona apteczka
- Papier toaletowy
- Taśma klejąca
- Zapałki , zapalniczka
- Śpiwór
- Palnik, butla
- Scyzoryk
- Aparat foto
- Sztućce turystyczna
- Termos
- Coś do pisania/kartka+długopis
- Baterie zapasowe do czołówki i aparatu
- Dokumenty: dowód osobisty, paszport, karty płatnicze
- Mapy
- Numery ambasady, ratunkowe
- Ubezpieczenie


Przedstawiona tutaj propozycja spakowania plecaka doskonale pasuje zarówno dla wypraw autostopowych, trekkingowych, górskich, weekendowych, urlopowych.
 
     
exceptiontotherule

Dołączył: 24 Lut 2011
Posty: 1
Wysłany: Pią Lut 25, 2011 9:41 pm   DOM w plecaku

Proponuje zawartość, której myślę niczego nie brakuje, żeby dobrze się bawić w trakcie wędrówki po dosyć odludnych regionach naszego globu.

Pakując plecak zawsze myślę kategoriami pomieszczeń w domu i ich użyteczności oraz odpowiedników przedmiotów, które ma co dzień są mi niezbędne. Zawartość skorupki to ściany i dach, wyposażenie kuchni, łazienki, sypialni, garderoby oraz kilka rupieci, które ciężko przypisać, któremukolwiek z miejsc.

1. ŚCIANY I DACH

Dom globtrotera jest wszędzie, jednak na noc potrzebne jest schronienie. Ja jestem usatysfakcjonowana moją „kawalerką” czyli namiotem ważącym mniej niż 3kg, niskim i z aluminiowym stelażem. Przede wszystkim ciężar jej posiadania nie jest duży (nie żeby była brana na kredyt). Każdy dom potrzebuje mocnej podłogi i tu przydaje się dodatkowo kilka metrów kwadratowych folii (malarskiej), które umiejętnie podwinięte pod tropik zapewnią spokój w nocy, nawet podczas koszmarnej ulewy. A jak zaskoczy ona w ciągu dnia przyda się jako parasol.

2. WYPOSAŻENIE SYPIALNI

Jeśli chodzi o kwestię łóżka to ja stawiam na grubą karimatę, która może tak wygodna jak mata samopompująca nie jest, ale rozkładanie i co najważniejsze składanie nie zajmuje tyle czasu, a śniadanie można nawet na ostach na niej zjeść. Karimata nie jest jednak tak ważna jak ciepły śpiwór. Do spania zabieram wełniane skarpety, spodnie dresowe i top z długim rękawem. Zestaw mini gier na wypadek gdyby słońce za szybko zachodziło (wariant na zimę) też się przyda. W plecak pakuje zawsze również sandały, bo to cudowne uczucie móc w końcu zdjąć ciężkie buty trekkingowe. Jako człowiek, któremu bez muzyki ciężko żyć, zabieram odtwarzacz mp3 (oczywiście taki na baterie).

3. WYPOSAŻENIE KUCHNI

Do ugotowania wykwintnych dań zabieram palnik gazowy i kartusz (to w zależności od wyjazdu biorę w różnych ilościach; gdy włóczęgę zaczynam od lotu samolotem nie biorę wcale). Często konieczna jest oszczędność energii i tu przydaje się aluminiowa osłona palnika. Garnki zabieram oczywiście aluminiowe. Gdyby piezozapanik zawiódł albo gaz się skończył danie gotuje na ogniu, więc konieczna jest zapalniczka, a gdy okolica mokra to przyda się i podpałka. Zastawa to kubek, nóż składny, łyżko-widelec, bo nie ma jak wyżeranie prosto z gara. Zawsze zabieram również termos, pudełko plastikowe (na masło, serki topione pomidory itp.), przyprawniczkę, ścierkę (żeby na niej przygotować sobie śniadanie), plastikowe worki na śmieci ( przydatne w zbyt wielu sytuacjach żeby wymieniać), puste butelki plastikowe, gąbkę i trochę płynu do mycia naczyń, bo niestety tłuszczu z kostek rosołowych nie da się wyszorować piaskiem i zimną wodą. Czasem przydają się również tabletki do dezynfekcji wody.

W każdej kuchni najważniejsze jest jedzenie, jednak to jest tak bardzo zależne od rodzaju podróży, że pominę tą sprawę. Na pewno przyda się jednak jakiś super smakołyk, żeby trenować silną wole i zaskoczyć współtowarzyszy.

4. WYPOSAŻENIE ŁAZIENKI

Wszystko co potrzebne mieści się w stosunkowo małym woreczku zaciskanym na sznurek. Jest to: mydło w kostce, szczoteczka ,pasta, grzebień, ręcznik, krem, szampon, papier toaletowy, wkładki higieniczne, podpaski, gąbka (gdy trzeba się umyć w lodowatym strumieniu). Wszystko w minimalnych, koniecznych ilościach. W plecaku obowiązkowo znaleźć musi się apteczka a w niej : nożyczki, plastry, propolis (na trudno gojące się rany), pęseta (kleszcze), igła do strzykawki (drzazgi), jałowe opatrunki, bandaż elastyczny, NRC, agrafka, tabletki przeciwbólowe i na przeziębienie, igła, nitka, lusterko.

5. GARDEROBA

Ilość i rodzaj ubrań jest niezwykle uzależniona od miejsca, w które się udajemy. Ja pakuje przeważnie: kurtkę z membraną, spodnie z membraną, spodnie bawełniane, getry, polar 100, polar 200, koszulę z długim rękawem, kilka koszulek, bieliznę, skarpety, czapkę, rękawiczki, szalik, kapelusz. Przydają się czasem stuptuty, czasem moskitiera, okulary przeciwsłoneczne.

6. RUPIECIE

Odpowiednikiem wszystkich lamp w domu w podróży jest czołówka, bez której obejść się nie da. Do plecaka wrzucam również mapę i busolę.
Zawsze zabieram ze sobą kawałek liny, troki, kije trekkingowe.
Ważną sprawą jest też sprzęt fotograficzny. W moim przypadku jest to aparat z dość uniwersalnym obiektywem, ładowarka do baterii, statyw.
Żeby te wszystkie rzeczy ochronić nie wystarcza plecak. Ja zabieram zawsze ze sobą bardzo duży pokrowiec zabezpieczający zawartość przed deszczem.
Czasem w plecaku, czasem przy sobie w sakiewce noszę paszport, pieniądze, adresy, telefon, jakiś mały zeszycik i długopis.
Do wora nie pakuje, bo każdą przygodę zaczynam z nimi na nogach, ale pominąć ich nie mogę bo to przecież one buty trekkingowe.

Niosąc dom w plecaku niestety człowiek staje się trochę wolniejszy, jednakże cena jaką płaci jest niczym w porównaniu z WOLNOŚCIĄ jaką taki zestaw daje.

TYM RAZEM AŻ TAK BARDZO SIĘ NIE BOJĘ, ŻE CZEGOŚ ZAPOMNIAŁAM :)
 
     
natalia.tomasiak


Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 124
Skąd: Krynica Zdrój
Wysłany: Pią Mar 04, 2011 7:58 am   

Odpowiedzi na konkurs przysłali jeszcze:

I. Agnieszka Pocierzycka

1. DOM w plecaku
Proponuje zawartość, której myślę niczego nie brakuje, żeby dobrze się bawić w trakcie wędrówki po dosyć odludnych regionach naszego globu.
Pakując plecak zawsze myślę kategoriami pomieszczeń w domu i ich użyteczności oraz odpowiedników przedmiotów, które ma co dzień są mi niezbędne.Zawartość skorupki to ściany i dach, wyposażenie kuchni, łazienki, sypialni, garderoby oraz kilka rupieci, które ciężko przypisać, któremukolwiek z miejsc.
1. ŚCIANY I DACH

Dom globtrotera jest wszędzie, jednak na noc potrzebne jest schronienie. Ja jestem usatysfakcjonowana moją kawalerką czyli namiotem ważącym mniej niż 3kg, niskim i z aluminiowym stelażem. Przede wszystkim ciężar jej posiadania nie jest duży (nie żeby była brana na kredyt). Każdy dom potrzebuje mocnej podłogi i tu przydaje się dodatkowo kilka metrów kwadratowych folii (malarskiej), które umiejętnie podwinięte pod tropik zapewnią spokój w nocy, nawet podczas koszmarnej ulewy. A jak zaskoczy ona w ciągu dnia przyda się jako parasol.

2. WYPOSAŻENIE SYPIALNI
Jeśli chodzi o kwestię łóżka to ja stawiam na grubą karimatę, która może tak wygodna jak mata samopompująca nie jest, ale rozkładanie i co najważniejsze składanie nie zajmuje tyle czasu, a śniadanie można nawet na ostach na niej zjeść.
Karimata nie jest jednak tak ważna jak ciepły śpiwór. Do spania zabieram wełniane skarpety, spodnie dresowe i top z długim rękawem. Zestaw mini gier na wypadek gdyby słońce za szybko zachodziło (wariant na zimę) też się przyda. W plecak pakuje zawsze również sandały, bo to cudowne uczucie móc w końcu zdjąć ciężkie buty trekkingowe. Jako człowiek, któremu bez muzyki ciężko żyć, zabieram odtwarzacz mp3 (oczywiście taki na baterie).
3. WYPOSAŻENIE KUCHNI
Do ugotowania wykwintnych dań zabieram palnik gazowy i kartusz (to w zależności od wyjazdu biorę w różnych ilościach; gdy włóczęgę zaczynam od lotu samolotem nie biorę wcale). Często konieczna jest oszczędność energii i tu przydaje się aluminiowa osłona palnika. Garnki zabieram oczywiście aluminiowe. Gdyby piezozapanik zawiódł albo gaz się skończył danie gotuje na ogniu, więc konieczna jest zapalniczka, a gdy okolica mokra to przyda się i podpałka.
Zastawa to kubek, nóż składny, łyżko-widelec, bo nie ma jak wyżeranie prosto z gara. Zawsze zabieram również termos, pudełko plastikowe (na masło, serki topione pomidory itp.), przyprawniczkę, ścierkę (żeby na niej przygotować sobie śniadanie), plastikowe worki na śmieci ( przydatne w zbyt wielu sytuacjach żeby wymieniać), puste butelki plastikowe, gąbkę i trochę płynu do mycia naczyń, bo niestety tłuszczu z kostek rosołowych nie da się wyszorować piaskiem i zimną wodą. Czasem przydają się również tabletki do dezynfekcji wody.
W każdej kuchni najważniejsze jest jedzenie, jednak to jest tak bardzo zależne od rodzaju podróży, że pominę tą sprawę. Na pewno przyda się jednak jakiś super smakołyk, żeby trenować silną wole i zaskoczyć współtowarzyszy.
4. WYPOSAŻENIE ŁAZIENKI
Wszystko co potrzebne mieści się w stosunkowo małym woreczku zaciskanym na sznurek. Jest to: mydło w kostce, szczoteczka ,pasta, grzebień, ręcznik, krem, szampon, papier toaletowy, wkładki higieniczne, podpaski, gąbka (gdy trzeba się umyć w lodowatym strumieniu). Wszystko w minimalnych, koniecznych ilościach. W plecaku obowiązkowo znaleźć musi się apteczka a w niej : nożyczki, plastry, propolis (na trudno gojące się rany), pęseta (kleszcze), igła do strzykawki (drzazgi), jałowe opatrunki, bandaż elastyczny, NRC, agrafka, tabletki przeciwbólowe i na przeziębienie, igła, nitka, lusterko.
5. GARDEROBA
Ilość i rodzaj ubrań jest niezwykle uzależniona od miejsca, w które się udajemy. Ja pakuje przeważnie: kurtkę z membraną, spodnie z membraną, spodnie bawełniane, getry, polar 100, polar 200, koszulę z długim rękawem, kilka koszulek, bieliznę, skarpety, czapkę, rękawiczki, szalik, kapelusz. Przydają się czasem stuptuty, czasem moskitiera, okulary przeciwsłoneczne.
6. RUPIECIE
Odpowiednikiem wszystkich lamp w domu w podróży jest czołówka, bez której obejść się nie da. Do plecaka wrzucam również mapę i busolę
Zawsze zabieram ze sobą kawałek liny, troki, kije trekkingowe. Ważną sprawą jest też sprzęt fotograficzny. W moim przypadku jest to aparat z dość uniwersalnym obiektywem, ładowarka do baterii, statyw.
Żeby te wszystkie rzeczy ochronić nie wystarcza plecak. Ja zabieram zawsze ze sobą bardzo duży pokrowiec na plecak, bo mam tendencje do robienia choinki z plecaka.
Czasem w plecaku, czasem przy sobie w sakiewce noszę paszport, pieniądze, adresy, telefon, jakiś mały zeszycik i długopis.
Do plecaka nie pakuje, bo każdą przygodę zaczynam z nimi na nogach, ale pominąć ich nie mogę bo to przecież one buty trekkingowe.
Niosąc dom w plecaku niestety człowiek staje się trochę wolniejszy, jednakże cena jaką płaci jest niczym w porównaniu z WOLNOŚCIĄ jaką taki zestaw daje.
TYM RAZEM AŻ TAK BARDZO SIĘ NIE BOJĘ, ZE CZEGOŚ ZAPOMNIAŁAM :)

II. Ewelina Piotrowska

Plecak sam w sobie powinien być lekki, ale warto mieć na uwadze nieprzemakalność. Niektóre plecaki są wyposażone w materiał wodoodporny, więc nie musimy myśleć o dodatkowej ochronnej (foliowej) torebce z Tesco.

Wybierając się na całodniową wyprawę, nie można zapomnieć o jedzeniu, które potrafi sporo ważyć. Niezbędny jest termos do 1l pojemności, z wyjątkowo smaczną herbatką J oprócz tego trzeba zabrać butelkę wody mineralnej, sama butelka nie jest ciężka i po zgnieceniu nie zajmuje dużo miejsca, a w dalszej podróży może się przydać przy napotkanym strumyku. Oprócz płynów istotnym energetykiem jest jedzenie. Tu jest wielkie pole do popisu, ale dalej nie zapominamy o wadze naszego bagażu! Proponuję kilka bułek z miodem, które są szybko przyswajane przez organizm. Żele energetyczne są niesamowitym wynalazkiem, dają dużo energii i są izotoniczne. Dla mięsożernych polecam bułki z wyciętym środkiem i zamiast tego wkładamy kotlet z plasterkiem np. pomidorka. Do tego wszystkiego można dołożyć batonika i kilka owoców. Taki ekwipunek powinien wystarczyć na całodniową wyprawę.

Do niezbędników można dołożyć scyzoryk i torebkę wodoszczelną (nie z Tesco) na dokumenty, potrfel czy telefon.
Jeżeli chodzi o ubiór, to jest to sprawa indywidualna, ale nie pakujemy do plecaka (w wypadzie 1 dniowym np. bielizny na zmianę. Lepiej jest zainwestować w ubiór termoaktywny i okrycie nawierzchnie z membrana nieprzemakalną (tego typu ubiory są bardzo lekkie i .można je schować nawet do kieszeni.



III.Karolina Kwaśniewska
PLECAK UNIVERSUM

Gdy szykujesz się w podróże,
większe czy te niezbyt duże,
Warto umieć się pakować,
ekwipunek tak zmontować,
By nam pośród całej drogi,
nie wydawał się zbyt srogi.

Plecak pakuj zacnie, z głową
Inaczej może nie być tak kolorowo.
Z niezbędnikiem uwierz mi,
Życie będzie milszym Ci

Weź swój polar i windstopper
By mieć ciepło,
I nie oblewać się potem
Dobre buty trekkingowie,
ochronią Twe stawy skokowe.
By odciążyć trochę nogi
zabierz kije w dalsze drogi.

Lekkie jadło i napoje,
uzupełnią głód i znoje
Resztę swego ekwipunku,
przemyśl dobrze w swym rozumku
Wszak czyś facet czy kobieta
niezbędna Ci toaletaâ�Ś

Nim jutrzenka chyżo wzejdzie,
miej to również w swoim względzie
I na głowę swą morową,
przywdziej latarkę czołową

Zabierz śpiwór, karimatę,
By przywitać sen wiwatem,
By nie stracić z oczu celu
Zabierz mapę, przyjacielu
By w kontakcie być z bliskimi
Weź telefon, by móc użyć w ważnej chwili

Miej pojęcie o (obcej) kulturze,
by nie odczuć na swej skórze,
Różnic, jakie mogą czekać,
Z Europy przyjeżdżającego człeka

Miej apteczkę, by w wypadku,
Swego niespodziewanego spadku formy,
Nie zaniżać swojej normy
I móc nadal w swoim tempie,
Przemieszczać się całkiem pewnie.
Nim podróży kres dobije,
Pomnij, uwiecznić te chwile,
I na piśmie i cyfrowo,
By móc poźniej wciąż na nowo,
W wyobraźni je przebierać
W kalejdoskop wrażeń zmieniać...


IV.Magdalena Świrad

Nie każdy podróżuje w miejsca gdzie potrzebny jest namiot,śpiwór, palnik
i mata. W związku z tym przedstawiam swoją wersję plecaka, a właściwie
to Różowej Walizeczki :)

Przede wszystkim w każdej podróży kieruję się hasłem GRUNT TO DOBRZE
WYGLĄDAĆ ;) -->wszystko można załatwić "na ładne oczy" ;) nawet w
najtrudniejszych warunkach ;)

W związku z tym zabieram ze sobą:
- lusterko - niezbędna rzecz do sprostania idei, że grunt to dobrze
wyglądać,
- suszarka - jak nie ma prądu to zawsze można wziąć ze sobą agregat ;)
- jak suszarka to i prostownica - przecież nie ma nic gorszego jak nie
ułożone włosy,
- pełen zestaw kosmetyków (tusze, pudry, cienie itd),
- zestaw do maniciru - złamany paznokieć i niezadbane dłonie odstraszają
mężczyzn, a nie nie ma to jak wakacyjne znajomości ;)
- pentanol HMMM... ważna sprawa, w momencie jak się człowiek zapatrzy w
przystojnego ratownika na plaży, a później trzeba cierpieć w nocy,
- przynajmniej jedna sukienka wieczorowa - nigdy nie wiadomo co się
może przydać,
- buty, duża ilośc ubrań, biżuterii itd to sprawa oczywista więc o tym
pisać nie będę,


PANOWIE!!! tak na prawdę to również powinna być Wasza walizka - przecież
chcecie podobać się kobietom ;)

Jeszcze sprawa WSPOMNIEŃ!!!
Wrażenia z podróży - przecież to najważniejsze co nam zostaje. Zabieram
ze sobą, mój kochany różowy pamiętniczek, w którym mogę zapisywać każdy
szczegół mojej podróży. Oczywiście z doświadczenia wiem, że na ogół
opisuję każdego "przystojniaczka", który na mnie popatrzył ;) Aparatu
nie biorę, bo liczy się tak na prawdę to co pozostaje w sercu.....ahhh
te przystojniaki....

Zabieram ze sobą, również worek lizaków (tych za 30 gr, bo po co więcej
wydawać) i rozdaję je dzieciekom na dworcach,żeby pomogły mi przenieść
walizkę, bo przecież sama tego nosić nie będę.

Lizaki przydają się też na MUCHY!!! Te wstrętne owady czasem latają obok
mnie, więc wtedy rozkładam "konstrukcję lizakową", one do nich lecą i
się przyklejają - prawda, że dobry pomysł ? ;)

Sprawa najważniejsza: PRZED PODRÓŻĄ SZUKAM TRAGARZA, KTÓRY TO WSZYSTKO
BĘDZIE ZA MNIE NOSIŁ :D
 
     
natalia.tomasiak


Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 124
Skąd: Krynica Zdrój
Wysłany: Pią Mar 04, 2011 7:59 am   

GŁOSUJEMY !!! GŁOSUJEMY!!! CZAS SIĘ KOŃCZY!!!

Swoje głosy proszę wysyłać do mnie poprzez nasze profile lub na adres e-mail: natalia.tomasiak@e-przewodniki.pl
 
     
MagdaŚ

Dołączył: 02 Wrz 2009
Posty: 2
Wysłany: Sob Mar 05, 2011 8:47 am   

Łupsss... mam nadzieje, że się nie spóźniłam, bo dziś już 5 marca;)
Głosuję:
I miejsce: dzidzi41,
II miejsce :exceptiontotherule
III miejsce: Karolina Kwaśniewska - gratulacje talentu poetyckiego :)
 
     
natalia.tomasiak


Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 124
Skąd: Krynica Zdrój
Wysłany: Wto Mar 08, 2011 1:24 pm   

GRATULUJE WYGRANYM!!!

konkurs dobiegł końca, tym razem liczyła się jakość a nie ilość :) Wszystkie nadesłane propozycje były godne podziwu i nie ukrywam, że niektóre elementy plecaczka warto będzie zacząć wdrażąć w życie przy podróżowaniu!!! :)

Jeszcze raz gratuluję wszystkim super pomysłów i życze udanych podróży!!! :)
 
     
agnieszka.majka 

Dołączyła: 16 Kwi 2009
Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Mar 11, 2011 10:12 am   

Pojawił się problem z kontaktem mailowym, wobec tego prosimy wszystkich laureatów o kontakt mailowy na adres: agnieszka.majka@bezdroza.com.pl

PIERWSZE MIEJSCE - cyfrowy aparat fotograficzny Olympus - dzidzi41

DRUGIE I TRZECIE MIEJSCE - termos firmy 4F o pojemności 1l - exceptiontotherule i czajka

CZWARTE, PIĄTE I SZÓSTE i SIÓDME MIEJSCE - kubek termiczny firmy 4F

towanda, Karolina Kwaśniewska, Ewelina Piotrowska i Magdalena Świrad
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
phpBB SEO