Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

e-mail: sklep@bezdroza.pl
redakcja: redakcja@bezdroza.pl
informacje o księgarni bezdroza.pl
© Bezdroza 2011

forum.bezdroza.pl


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Skad pieniadze na to wszystko?
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: Śro Gru 12, 2007 9:11 am   Skad pieniadze na to wszystko?

Zastanawiam sie skad wy bierzecie pieniadze na te wszystkie podroze jesli macie powiedzmy kilka miesiecy wolnego albo jeszce lepiej na podroze kilku letnie? Ja pracuje caly rok i mam tylko miesiac wolnego.. kasa wiadomo sie uzbiera bo podroz to priorytet ale co z czasem? Kurde, ludzie jak ja zazdroszcze tym co maja i czas i kase zeby wsiac w pociag, samolot, zlapac stopa i wyruszyc na min kilka miesiecy w swiat....
Jak to u was jest?
 
     
Gość

Wysłany: Czw Gru 13, 2007 7:12 am   

ej no co jest? bierzecie od rodzicow? :) :) ;)
 
     
ewaz

Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 38
Wysłany: Pią Gru 14, 2007 8:34 pm   

polecam prace w liniach lotniczych, to pozwala zaoszczedzic na przelotach:)
 
     
Gość

Wysłany: Sob Gru 15, 2007 3:33 pm   

[quote="ewaz"]polecam prace w liniach lotniczych, to pozwala zaoszczedzic na przelotach:)[/quote]

Ooo! Świetny pomysł!! równie dobrze można zostać ambasadorem lub ministrem. Wtedy będzie ci wszystko jedno bo za bilety zapłacą podatnicy :lol: :lol: :lol:
 
     
kunek

Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 88
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Gru 15, 2007 5:22 pm   

myślę, że wystarczy być hrabią albo baronem;)

a tak na poważnie - oszczędzać i szukać okazji...
promocje w liniach lotniczych, różne zniżki na koleje, autostop, namiotowanie, hospitality club.... jest wiele możliwości

mnie przeszkadza raczej ograniczona ilość wolnego czasu:(
 
     
studentka
Gość
Wysłany: Nie Gru 16, 2007 9:30 pm   

jedne wakacje praca...a kolejne wydawanie na podróż :-)

albo inna opcja...praca w ciągu roku i wydawanie na wakacje.

Co do brania od rodziców...dopóki z nimi mieszkałam to na wakacje zwykle dawali mi tyle że wychodziło ...powiedzmy 20 zł na dzień. Co wcale nie jest dużo biorąc pod uwagę podróż, jedzenie, picie, noclegi, przed wyjazdem kupno plecaka namiotu śpiwora itp...Teraz kiedy studiuję w innym mieście nie wiem jak będzie. A w ciągu roku dokładają się do mojego utrzymania na studiach...gdzieś tak w 1/3.

pzdr

ps. Z czasem na razie na szczęście nienajgorzej;-) Ponadto nie mam dzieci do utrzymania, kredytu za mieszkanie do spłacania itp...
 
     
stasiu 

Wiek: 47
Dołączył: 24 Cze 2007
Posty: 30
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie Gru 16, 2007 11:24 pm   

no nie dziwie sie że piszą że brać od rodziców ,bo mój chrześniak dostaje co miesiąc na drobne wydatki od taty 1 tyś :shock: a ma dopiero 14 lat a ja musze na to pracować pół miesiaca :evil: a mam na utrzymaniu rodzine i jak tu odłozyć na jakis wyjazd , z czego :?:
 
 
     
Gość

Wysłany: Pon Gru 17, 2007 7:16 am   

No tak - z kasa z reguly nie ma problemu jesli sie pracuje (zawsze mozna sobie czegos odmowic w imie wyprawy) tylko wtedy brak czasu. W czasie studiow byl czas nie bylo kasy. Jak sie z tym uporac zeby miec stala prace = nie brac urlopu bezplatnego co rok na 3-4 miesiace albo rok :)
 
     
stalin
Gość
Wysłany: Czw Gru 20, 2007 12:05 pm   

Czy licza sie jedynie podróze kilkumiesieczne do miejsc których nazw nie potrafimy wymówic? Szczerze mówiac zawsze staram sie aby podróz nie trawała dłuzej niz miesiac gdyz mam wtedy realna skale porównawcza do Polski i nie jestem zmeczony aby smigac całymi dniami po gorach czy po obcym miescie. Dwa tygodnie temu spotkałem w Jerozolimie młoda szwedke, w podrózy była od 6 miesiecy, kiedy my smigalismy pełni sił po Izraelu ona siedziała całymi dniami w hostelu. Kolejna podróz jaka planuje to Ukraina, byłem tam juz 10 razy i pojade jeszcze raz na tydzeń, a w przyszłym roku chiny na ......max 1 miesiac.
 
     
Gość

Wysłany: Czw Sty 03, 2008 8:56 am   

No wlasnie o to mi chodzilo. Ale na forach podrozniczych w wiekszosci sa ludzie podrozoujacy dluzej niz miesiac :) Stad moje pytanie jak to zrobic. "wakacje" - taki termin juz dla mnie nie istnieje - sa tylko dni urlopu odmierzane jak ostatnie krople wody na pustyni... Nawet miesiac wolnego to juz jest duzo, mi nie chca tyle dac :(
 
     
arnie
Gość
Wysłany: Sob Lut 02, 2008 4:55 pm   

Moje plany na pazdziernik-listopad,z powodu braku kasy(robię w tym roku drogie szkolenie)ale z niemożności sobie odmówienia:mam debet 25 tys na koncie i limit na karcie kredytowej 15tys,biorę np.15 tys-wydaję na podróż i potem,żeby nie płacić odsetek,robię ping-ponga.Wpłacam raz na 54 dni kasę z debetu na kartę i jak ją spłacam,przelewam na debet.A cały rok spłacam sobie jak mi pozwoli kasa i od nowa.
Polecam.
Ps.Próbowałem się wstrzymać w tym roku,mówiłem sobie-ok spasuje,jest to szkolenie itd.Nie da rady-bez jeżdżenia choćby raz w roku-życie nie ma dla mnie sensu.
Pozdrawiam
 
     
Vahen

Dołączył: 30 Sty 2008
Posty: 1
Wysłany: Sob Lut 02, 2008 6:50 pm   

Najwspanialsza rzecz jaka może być - szastanie ciężko zarobionymi pieniędzmi na urlopie :wink: .

Pracuję dużo, długo i ciężko. Wyrwać porządne dwa tygodnie (do których jak by nie patrzeć mam prawo) to spory problem. Mimo zazdrości, jaką czasem wzbudzają relacje z miesięcznych czy półrocznych wojaży (ot, chociażby "Łukiem Karpat"), moje wędrówki też nie są złe. Bieszczady o różnych porach roku, Masyw Śnieżnika, Świętokrzyskie ...
Trzeba się umieć cieszyć tym, co w zasięgu ręki i próbować małymi krokami osiągnąć wyższy stopień. Od dwóch lat planuję wyprawę w Gorgany, a na to warto mieć więcej niż 14 dni od momentu wyjścia z pracy. Powoli przyzwyczajam szefów do myśli, że latem 2009 nie będzie mnie trochę dłużej. A pieniądze na wędrowcowanie odkładają się cały czas, najwyżej czasem wydaję za dużo i po urlopie suchy chleb ...
... w końcu poznawanie świata ważniejsze, niż szynka na bułce z sałatą 8)
 
     
Gość

Wysłany: Pon Lut 18, 2008 7:47 am   

Wlasnie, podroze czy te dalekie czy te najblizsze to najwazniejsza rzecz na swiecie, z wszystkiego moge zrezygnowac ale nie z tego !! Radosc sprawia mi wyjazd w Bieszczady i szwedaczka po Kaukazie. Caly rok trzeba tyrac zeby potem miec te kilka chwil przyjemnosci - ale ja sobie powiekszam ten czas przyjemnosci o czas w ktorym organizuje sobie to wszystko (w wypadku dalszych podrozy) poznawanie kultury kraju do ktorego sie wybieram, staram sie zoruientowac we wszystkim i po tych kilku miesiacach przed wyjazdem staje sie ekspertem w tej dziedzinie :) Teraz nawet odbilo mi zeby uczyc sie arabskiego ale poprzestalam na cyfrach ;) No i ja wlasnie moge sobie pozwolic na max 3 tyg pod rzad...
Pozdrawiam wszystkich podroznikow tych duzych i tych malych !
 
     
Olka9

Dołączył: 13 Lis 2014
Posty: 21
Wysłany: Śro Lip 06, 2016 6:45 pm   

Nie jest trudno znaleźć pieniądze w tym kraju. Można np. zainwestować w nieruchomości. Mając kilka nieruchomości warto zatrudnić zarządcę, proszę: https://integrummanagement.pl/ Zarządca zajmie się wszystkim od znalezienia najemcy po pilnowanie opłat.
 
     
Naszlaku

Dołączył: 07 Lut 2014
Posty: 70
Wysłany: Czw Mar 30, 2017 11:44 am   

Banki na ratunek są.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
phpBB SEO