Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

e-mail: sklep@bezdroza.pl
redakcja: redakcja@bezdroza.pl
informacje o księgarni bezdroza.pl
© Bezdroza 2011

forum.bezdroza.pl


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Maroko - Wrzesień 2008
Autor Wiadomość
Zdzich

Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 1
Skąd: Szczecin
Wysłany: Śro Kwi 30, 2008 12:19 pm   Maroko - Wrzesień 2008

Witajcie,

Oprócz wertowania przewodników, forów podróżniczych, pytania ludzi, czytania książek etc. jedną z możliwych dróg zdobycia informacji jest założenie nowego topika i oto on.

A w nim:

Z grupą znajomych jadę w terminie cały wrzesień 2008 (niestety lub stety to idealnie czas Ramadanu) do Maroka. Samolot do Malagi - w jedną i drugą stronę. Namioty i nogi. Po konsultacjach różnorakich wypracowaliśmy pierwszy plan naszej wyprawy:

Meknes - Fez - Tinerhir - wąwóz Todra - Rissania i Marzoga bądź Zagora i M`Hamid - Marrakesh - Jebel Toubkal - Marrakesh (na dłużej) - Sidi Ifni - Agadir - Rabat - Casablanka

Zarezerwowaliśmy lot Berlin - Marakesh, w dwie strony, za każdym razem z przesiadką w Madrycie. Koszt całkowity 600 zł. Easy Jet - w obie strony.


I tutaj następują pytania:
1. Jakie są Wasze doświadczenia dot. Ramadanu w Maroku???
Jak realnie wygląda kwestia z transportem (czy całkowicie wycofywane są autobusy, pociągi, czy taksówkarze rządają astronomicznych kwot za podwiezienie - w końcu narusza zasady swojej religi pracując za dnia etc. etc.
2. Czy macie jakieś miejsca które warto odwiedzić??? Czy może któreś z tych miejsc można spokojnie ominąć na rzecz innych i wiele lepszych???
Uwagi co do trasy mile widziane - np. "w Meknes - musicie koniecznie zobaczyć... etc. etc.", "nie jedźcie do, bo to ściema... etc. etc."
3. I wszelkie inne wartościowe uwagi :-)
4. Słyszałem wiele niedobrego o Easy Jet - macie może jakieś doświadczenia?

Pozdrawiam
_________________
Zbigniew M. Stafiński
790-431-007, zbigniew.m.stafinski@gmail.com
 
 
     
Ravafa


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 42
Wysłany: Pon Maj 26, 2008 7:40 am   

No ja tylko w 2) mogę Ci pomóc:

- Casablanca to zdecydowanie ściema! Po prostu jedno wielkie blokowisko z tym szczęściem, że ktoś zatytułował tak książkę..

- Rabat już lepiej, ale niewiele lepiej :) , z takich portowych to mi do gustu przypadł Tanger

- zdecydowanie warto pojechać do rezerwatu Cedrów! Przeżycie niesamowite, gdyż zamieszkują tam makaki i podchodzą do ludzi

- jako amator trekkingu polecam serdecznie Atlas Wysoki

- polecam również wybrać się na Sacharę wschodnią, nie pamiętam jak się miejscowość nazywała, ale przeżycie też fajne - jeździliśmy na nartach :P po piachu

Pozdrawiam!
_________________
Big bad VooDoo!!
 
     
lusac

Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 88
Wysłany: Pią Lip 04, 2008 6:36 pm   

to ja ci tez tylko w dwoch kwestiach pomoge (mam nadzieje), choc w maroku akurat jeszcze nie bylem :)

bylem za to w czasie ostatniego ramadanu w syrii i jordanii. post oznacza tam glownie problemy z kupieniem gotowego zarcia (przez wiekszosc dnia zamkniete sa knajpy), czasem (ale raczej rzadko) z niemilymi reakcjami na to, ze cos wcinasz na ulicy (podobnie z popijaniem). generalnie jednak nie jest to jakis wielki problem i przezyc sie da. duzych utrudnien transportowych tez nie bylo, ale ponoc moga sie zdarzac. generalnie ramadan nie oznacza zwolnienia z pracy :) trudniej bywa okolo zachodu slonca, kiedy wszyscy muzulmanie siadaja do dosc uroczystych posilkow, wtedy ulice sie troche wyludniaja i opcji transportu tez jakby mniej sie robi.

wszystko to w zasadzie nie dotyczy dzielnic (czy pojedynczych sklepow) chrzescijan, ktorzy ramadan obchodza dokladnie tak, jak my, czyli wcale :) nie wiem tylko, czy w maroku takie znajdziesz, ale mysle, ze w bardziej 'europejskich' hotelach i knajpach posilek na pewno dostaniesz o kazdej porze dnia.
 
     
blondas 

Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2008
Posty: 25
Skąd: warszawa-koszalin
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 10:02 pm   

pozwole sie podlaczyc pod ten temat...
planuje na wiosne 2009 pojechac do Maroka wlasnie autkiem...
przeprawa promem do Tangeru z Gibraltaru...
jak ze strony prawnej wyglada taka wyprawa? czy trzeba miec ubezpieczenia jakies specjalne czy wystarczy nasze Polskie OC?
w PZMocie wspominali cos ze trzeba jakies kaucje gigantyczne placic :?:
co wy na to?
_________________
w zyciu nieważny jest cel podróży a płynąca z niej przyjemność
www.neroseicento.pl
 
     
Daga

Dołączył: 14 Sie 2008
Posty: 3
Wysłany: Sob Sie 16, 2008 7:24 pm   

Casablanca-meczet Hassana mega ściema, bo wygląda jak spod igły , nówka:)ale można do niego wejść a wiadomo to sztuka
a tak poza tym to okropna w Casie plaża..lepsze tuż obok Tangeru Jaskine Herkulesa i tam plaże jak z reklam albo filmów z Jamesem Bondem w dodatku puste i szerokie
wyprawa na pustynie-niezłe przeżycie z tym że dla turysty który po ponad 8 h jazda autobusem nie wie osohozi:), który to turysta o 6 rano wysiada w Merzudze otwiera oko i już jest w jeppie ktróy wiezie go do hotelu na pustyni, gdzie zostana mu przedstawione oferty i opcje wyprawy na pustynie, a jak sie nie podoba to co....:)jak mam wrócić do miasta jak wszedzie piach:))trzeba być czujnym..
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
phpBB SEO