Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

e-mail: sklep@bezdroza.pl
redakcja: redakcja@bezdroza.pl
informacje o księgarni bezdroza.pl
© Bezdroza 2011

forum.bezdroza.pl


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
PRZYGODA BEZ GRANIC
Autor Wiadomość
Elwood

Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 29
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 12:15 am   PRZYGODA BEZ GRANIC

To pierwsza próba zebrania do kupy wybranych, niebanalnych włóczęg: 4x4, moto, rowerem i na... ośle znanych dotąd z wpisów na podróżniczych forach lub w ogóle jeszcze niepublikowanych.

"...Z zasadnością i głębią rytuału zgadzamy się nawet z moim towarzyszem podróży, którego czas przedstawić. Nazwałem go alter ego, czyli w skrócie... Egon. O wiele rzeczy się ze mną wykłóca, jest czasem nie do wytrzymania. Chcę jechać dalej, a on nie, mówi, że trzeba sprawdzić, czy nie dostaniemy tu zimnej coli. Przecież widzę, że nie mają prądu. Stale coś mu się nie podoba: że drzewa nie mają gęstych liści i upieczemy się żywcem, chce jechać dalej. Najgorsze jest to, że nie szanuje zapasów. Są problemy z zaopatrzeniem, a on ładuje do gara za dużo pomidorów, innym razem zeżarł mi do piwa (ciepłego) cały zapas oliwek, bo miał ochotę. W sumie jednak się lubimy, gadamy całymi godzinami, śpiewamy piosenki o ułanach, śmiejemy się z siebie wzajemnie. Jest moim przyjacielem. Jedynym, jakiego mam!.."

Afryka Zachodnia 2009. W drodze do Tomboctou Wojciech "Lupus" Wilk

"...Przywieźliśmy kilka mniej lub bardziej gównianych zdjęć, parę muszelek i kawałków morskiej gąbki, trochę wulkanicznych kamyków z plaży w Dyrholaey, niesamowite wspomnienia i wirusa ospy wietrznej, która dwa tygodnie później sponiewierała mnie jak psa.
Przywiozłem też coś czego nazwać nie potrafię, a co zagnieździło mi się głęboko w duszy. To coś czasem budzi mnie w środku nocy i każe patrzeć w niebo..."

Islandia 2003. Historia prawdziwa Marcin "Pastor" Matuszczyk

"... Zmasakrowani fizycznie wjeżdżamy na wąską dróżkę pnąca się w górę, na której zatrzymuje nas zator z piargu. Zsiadamy z motocykli jednak oprócz śladów kóz, nie widzimy nic. Patrzymy na mapę i jej żółtą drogę lecz z tej wynika, że rzekę powinniśmy mieć po prawej stronie natomiast my mamy ją po lewej.
- Nie ta droga... wyduszam z siebie załamany.
Pomyliliśmy drogi. Przegapiliśmy zjazd na żółtą. To pewnie jest jakaś ścieżka pasterska... wracamy.
Zmierzcha się. Od Kudara przez ok. 5 godzin pokonaliśmy 35 km. Zmiażdżeni wizją powrotu tą samą drogą zawracamy. Jadąc rozglądamy się nadaremno za alternatywnym szlakiem. Postanawiamy wrócić do Kudara i zapytać się gdzie jest droga właściwa.
Na kilka kilometrów przed wsią zastaje nas noc. Jedziemy już tylko i wyłącznie siłą woli. Na kamienistych serpentynach kierownica lata mi jak chce. Zatrzymuje się przekonany, że nie mam powietrza w przedniej oponie. Okazuje się jednak, że to ze zmęczenia nie mam już siły utrzymać prosto kierownicy.
Mieszkańcy Kudar częstują nas herbatą, lepioszką, ciepłym mlekiem i jajecznica. Palące się świece tworzą w chatce atmosferę bezpieczeństwa i przytulności. Po dzisiejszej trasie jest nam tutaj niesamowicie dobrze.
Pytamy o właściwą drogę do Karakul. Odpowiedź wali nas w łeb jak porządna sztacheta w remizie.
- Jechaliście dobrą droą. Innej tutaj nie ma..."

Azja Centralna 2009. Czyli dlaczego Kirgiz schodzi z konia Albert "Czosnek" Wójtowicz

"...Gdy docieramy wreszcie na nocleg Hadżiboj wskazuje na przeciwległą przełęcz i tłumaczy, że to stamtąd przychodzą bandyci. Wioska, w której mieszkają nazywa się Niske Su. Jak któryś z nich wypatrzy słabo uzbrojonych wędrowców lub nieliczną drużynę od razu leci po ziomali i nocna wizyta gotowa. Rzekomy trup ściele się gęsto, a rzeki często barwią się karmazynem. Granica od strony afgańskiej jest niestrzeżona, więc bandyci mogą bezkarnie hasać po kirgiskim dominium.
Zasypiam przytulony do strzelby i dwóch granatów. Nie dam się wziąć żywcem..."

Afganistan 2009. Osłem na koniec świata Bartłomiej "Von Toffel" Tojfel.

więcej na www.biesowisko.pl/imprezy.php?item=30

http://i45.tinypic.com/250jtiu.jpg
To okładka i jednocześnie pierwsza strona okolicznościowego kalendarza na 2010-ty. Każdy kolejny m-c to fota zwiastun relacji.

pzdr
Elwood
_________________
Blues Brothers
www.biesowisko.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
phpBB SEO