Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

e-mail: sklep@bezdroza.pl
redakcja: redakcja@bezdroza.pl
informacje o księgarni bezdroza.pl
© Bezdroza 2011

forum.bezdroza.pl


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Podróżowanie własnym samochodem kontra jazda na stopa!
Autor Wiadomość
grzesiekodm 


Wiek: 49
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 131
Skąd: Beskid Mały
Wysłany: Śro Mar 07, 2007 9:01 am   Podróżowanie własnym samochodem kontra jazda na stopa!

Temat powstał jako rozwinięcie innego postu: http://www.forum.bezdroza.com/viewtopic.php?t=1535

Podróżowanie własnym samochodem ma tylu zwolenników, co i przeciwników. Podobnie jest z podróżowaniem na stopa. W każdym przypadku znajdą się argumenty potwierdzające słuszność tej własnie formy podróżowania. A zatem zapraszam do podzielenia się Waszymi spostrzeżeniami n/t preferowanych form podróżowania.
Ciekaw jestem Waszych opinii. Liczę na zasadne argumenty.
_________________
„Nie interesuje mnie to, co stworzyła ręka człowieka a jedynie to, czego nie zdołała jeszcze zniszczyć” - G.M.
 
     
Odoakr

Dołączył: 25 Cze 2006
Posty: 73
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Mar 08, 2007 10:41 am   

Jazda własnym samochodem to przemieszczanie sie od celu do celu i zaliczanie kolejnych zabytków/atrakcji. Siedzi sie zamknięty w blaszanej puszce i ogląda zamiast dotykać i przeżywać...

Ja swoje najlepsze wspomnienia z podróży zawdzięczam stopowi - wtedy z rozmów w samochodzie dowiedziałem się najwięcej o kraju/kulturze lub poznałem fantastycznych ludzi i ich historie... W autobusach i pociągach zawsze jest się w centrum uwagi, co ułatwia w nawiązywaniu kontaktów. Szukając stacji/dworca, drogi wylotowej często trafia sie do innych miejsc niz tych typowo turystycznych, które tak na prawdę mało mówia o danym miejscu, bo z natury rzeczy nastawione sa na tzw. "przemysł turystyczny".

Prawda, ze stopem nie odwiedzi się każdego z miejsc opisywanych w przewodniku, bo czasem szkoda tyle czasu poświęcać na łapanie stopa w jakimś niedostępnym regionie, ale trudno...

Ale nie jestem też ortodoksem autostopowym i wiem, że niektórzy po postu nie lubią nawiązywać kontaktów z miejscowymi/onieśmiela ich to/wolą więcej zobaczyć niż przeżywać podróż. Mi to nie przeszkadza, byle czasem brali na stopa:)
 
     
pragmatyk
Gość
Wysłany: Pon Mar 19, 2007 1:31 pm   

A właściwie to nad czym tu debatować?? Kto ma swój samochód to nim jeździ, a kto nie ma - poniewiera się pociągiem, autobusem, czy na stopa! I tyle!

Ludzie dzielą się na tych, co ich stać na podróżowanie własnym samochodem i na tych co ich życie w dupę kopnęło i muszą się poniewierać na stopa!

Stop jest dobry dla małolatów, - mogą sobie w ten sposób zajechac do szkoły, lub wrócić w nocy z dyskoteki, a nie dla dorosłych ludzi!
Jak sobie jeżdżę po kraju i widzę tych wszystkich "wielich" podróżników odzianych w łachmany i czekających z wielkim plecorem aż ktoś się zmiłuje i ich zabierze, to zadaję sobie pytanie: "ludzie, co wyście zrobili ze swoim życiem?"
 
     
dasiek 

Wiek: 36
Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 30
Skąd: Białystok
Wysłany: Wto Mar 20, 2007 4:11 pm   

Pragmatyku,a nie przyszlo ci do glowy to,ze wiekszosc jezdzacych na stopa to uczniowie i studenci?Wiec niby skad 20-latkowie maja miec pieniadze na wlasne samochody i podrozowanie nimi?Dlaczego stawiasz tych ktorzy stopuja na jakiejs przegranej zyciowej pozycji?Bez sensu...
Parafrazujac twoja wypowiedz mozna stwierdzic ze ludzie dziela sie na tych ktorych stac na podroze za kilka tysiecy z biurami podrozy i na tych ktorzy tluka sie w swoich blaszanych gruchotach i nawet nie maja kierowcy ani przewodnika:)
Jakby nie bylo,podroz samochodem jest jak ogladanie telewizji,jest sie wtedy wyizolowanym,bezpiecznym.
Wysmiewasz "wielich" pozdroznikow odzianych w lachmany a dla ciebie wielki pozdroznik to moze biznesmen po 40-ce ktory wsiada w Warszawie w samolot,laduje na drugim koncu swiata,i dojezdza taksowka do drogiego hotelu w ktorym spedza wiekszosc czasu?Chyba troche nie o to chodzi w podrozowaniu kto ile ma pieniedzy.
Zreszta spojrz na podroz dookola swiata stopem w wykonaniu Kingi i Chopina (zerknij na strone pt. Autostopem w swiat).Uwazasz ze podrozujac w ten sposob zmarnowali 5 lat swojego zycia?To raczej dzieki tej formie podrozy wzbogacili swoje doswiadczenia,przezycia,poznali innych ludzi itd.Pomysl o tym.
 
     
marc
[Usunięty]

Wysłany: Wto Mar 20, 2007 5:26 pm   

dasiek - bardzo słuszna argumentacja. Chciałbym tylko uzupełnić, iż ja nie bedąc już studentem podrózuje sposobem kombinowanym - kolej plus stop - nie dla tego że jestem życiową ofiarą i nie stać mnie na zakup samochodu, ale dlatego, iż tak mi się najbardziej podoba. Na prawdę nie rozumiem dlaczego posiadacze aut z taką wyższością odnosza się do podrózujących inaczej. Podróż samochodem to skazanie się na zamknięcie we własnym towarzystwie, które po kilku dniach jazdy może okazać się nie do wytrzymania. pozdrawiam.
 
     
debra
Gość
Wysłany: Czw Mar 22, 2007 5:42 pm   co do stopa

coz... obie formy maja swoje plusy... wlasny samochod daje nieco wiecej samodzielnosci, zwlaszcza jesli wybierasz sie w jakies gorskie wyludnione rejeny, ale stop to przygoda i prawdziwe wakacje zaczynaja sie juz na wylotowce! Ile razy, jezdzac stopem, tracilo sie juz wiare w ludzi i zawsze konczylo sie jakas niespodzianka, ktora te wiare ratowala! We wlasnym samochodzie nie masz szans na takie spotkania... no, chyba ze zabierasz autostopowiczow:)
 
     
GeeRbiL

Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 13
Skąd: Bytom
Wysłany: Pią Mar 23, 2007 10:51 pm   

równie dobrze można porównywać laptopa do stacjonarnego kompa, niby to samo ale ma inne przeznaczenie.
Tak samo z stopem i autem, autostop nie jest jakąś formą podróżowania dla biedoty jak nie którzy myślą, ale ciekawym i nie typowym sposobem na przezycie przygody. Sam osobiście jeżdze stopem po Europie i nie dlatego że mnie nie stać na auto, a dlatego że sprawia mi to większą przyjemność niż typowe wakacje po których wracam jakiś taki zmęczony.

Jakby co to szukam osób na letnią podróż dookoła Europy stopem.
 
     
Seba
Gość
Wysłany: Pon Lip 02, 2007 5:23 pm   

Ja mimo iż mam swoje auto, i mógłbym zajechać nim do amsterdamu wole pojechać stopem. Oszczędze na paliwie, a ile zyskam.
 
     
szfagier

Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 6
Skąd: Wroclaw
Wysłany: Śro Lip 18, 2007 9:17 pm   

Witam!!!
Dobry temat. Stopem zwiedzilem cala Europe. Zaczynajac od pierwszej wycieczki w wieku 18 lat. Czasami zdarzalo mi sie wracac stopem z Wroclawskiego rynku do akademika. Stop ma duzo swoich plusow. Jak jestes sam albo w parze to jest przyjemnie. Nigdy nie wiesz gdzie dotrzesz nastepnego dnia. Jednak wiekszosc wypraw zorganizowalismy ze znajomymi autami. Bo w wielu ciezej stopem. Poza tym jesli ktos mysli ze na auto trzeba duzo kasy to grubo sie myli.
Duzy fiat kosztowal nas 1200zl na 5 osob. Przejechalismy nim 40 tys km. Odwiedzilismy 7 stolic: Warszawe, Berlin, Prage, Sztokholm, Oslo, Kopenhage, Kijow. Swoj zywot zakonczyl w syberyjskiej wiosce za Bajkalem. Cala podroz przez Rosje biorac pod uwage tamtejsze ceny gazu, kosztowala nas moze 300zl od osoby, wliczajac koszty remontow i wymian czesci. Zwiedzilismy kazde interesujace miasto i dziure na drodze do Irkucka. Bilet w powrotna strone na kolej kosztowal wiecej, a frajdy o ile mniej.
Wystarczy dobra ekipa stare auto i mozna zwiedzac ciekawe miejsca za psie pieniadze.
Pozdrawiam!!!
 
     
mateo 
Site Admin



Dołączył: 23 Lip 2003
Posty: 39
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Lip 24, 2007 2:19 pm   nie dla najmłodszych...

ad. pragmatyk nie zgadzam się, stopy nie są tylko dla młodych. Zresztą teraz to się wszystko zmieniło, kiedyś (za PRL) autostop miał zupełnie inny status, autostopowicze byli w każdym wieku. I starsi autostopowicze to nie koniecznie byli jacyś 'łachmaniarze' (zresztą teraz też nie są, choć mam wrażenie, że jest ich dużo mniej) - zagadzam sie z marc.

Była kiedyś taka świetna książka z relacjami autostopowiczów z tego okresu, omówione były tam też legendy polskiego ruchu autostopowego z kilku pokoleń. Tytuł: Autostop polski. Możecie zobaczyć opis pod poniższym linkiem:
http://www.bezdroza.com/?...product_id=2203

Wprawdzie teraz ten tytuł jest niedostępny, ale jeśli ktoś chciałby się z nim zapoznać (polecam, warto), to proszę o mail (PM lub ksiegarnia [at] bezdroza.com.pl) to spróbujemy ściągnąć.

PS. grzesiekodm --> fajny temat, zamieściłem go niedawno w naszym newsletterze jako zachętą do dyskusji ;)
 
     
P
Gość
Wysłany: Nie Sie 05, 2007 10:40 am   

Nie będę oryginalna w stwierdzeniu ze obydwie formy podroży maja swoje plusy i minusy. Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem wypraw własnym autem Rok temu nabyłam swój pierwszy wymarzony samochód i porostu kocham nim jeździć. (choć ostatnio nad morze jechalam pociągiem z braku kasy oczywiście -eh to studenckie życie :) Do autostopu mam uraz. Kilka lat temu wracałam do domu z koleżanka (30 km ) i dwóch panów nas wysadziło w lesie i skutecznie nastraszyło. Nic nam nie zrobili ale przysięgłam sobie ze już nigdy więcej. Nie powinnam generalizować ale strasznie sie wtedy spękałam i mi to wystarczy. Poza tym na wycieczki jeżdżę z reguły w damskim gronie -panowie pracują-wiec podróżowanie samochodem wydaje mi sie porostu bezpieczniejsze.
 
     
piekny
Gość
Wysłany: Pon Lis 19, 2007 10:23 am   

jazda stopem jest piękna dla każdego kto chce nim jezdzić. chodzi o przygody, niektóre marudy i księżniczki najwidoczniej tego nie lubią, ich sprawa, mają mniej ciekawe życie...
pragmatyk już chyba zwapniał do reszty...
 
     
ona
Gość
Wysłany: Pon Gru 10, 2007 10:20 pm   :)

Nie zawsze jednak podróż stopem jest w pełni bezpieczna. Dziękuję za taką przygodę, która skończyć się może odnalezieniem moich zwłok na obrzeżach miasta. Podróżujcie sobie kochani stopem ja dziękuję bardzo.
 
     
Lempciap
[Usunięty]

Wysłany: Wto Gru 11, 2007 11:50 am   

Poczytałam sobie wszystkie wypowiedzi, również w poprzednim wątku i wnioskuję, że dla niektórych czas zatrzymał się chyba na początku lat 80-tych. W obecnych czasach, kiedy co drugi student ma swój samochód, lub może go pożyczyć od rodziców, wyjazd gdziekolwiek przestaje być najmniejszym problemem! Dla 4-5 osób składka na paliwo stanowi przeważnie tyle, ile przeciętny student przeznacza na papierosy i piwo w ciągu jednego tygodnia! Nie lepiej zatem odpuścić trochę przez miesiąc z piciem, paleniem, imprezami itp., żeby móc gdzies sobie pojechać? Można też dorobić na korepetycjach. Jak komuś zależy, to zawsze znajdzie sposób na zarobienie paru złotych na wyjazd, nawet jeżeli jest jeszcze studentem.
Od zawsze byłam zwolenniczką jazdy samochodem. Jeszcze w szkole średniej zabierałam się z moimi starszymi kolegami i jechaliśmy razem na wakacje nad morze, czy w góry. Wszyscy na równo składali się na paliwo do naszego maluszka i dla nikogo nie był to jakiś wyjątkowy koszt. Byliśmy natomiast wszędzie tam gdzie chcieliśmy być i wjeżdżaliśmy w wiele niedostępnych miejsc, które zwolennicy stopa znają tylko z opowiadań. Poza tym nie ograniczał nasz czas. Przejazd przez całą Polskę zajmował nam zawsze tyle samo i zawsze było wiadomo, o której dojedziemy na miejsce. W ten sposób podróżuję i będę nadal podróżowała. Uważam, że jest to najtańsza, najszybsza i najlepsza forma podróży.
 
     
wesyasz


Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 12
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Gru 11, 2007 7:30 pm   

[quote="Lempciap"] Byliśmy natomiast wszędzie tam gdzie chcieliśmy być i wjeżdżaliśmy w wiele niedostępnych miejsc, które zwolennicy stopa znają tylko z opowiadań. [/quote]

Dobry zart :).
_________________
Les temps sont durs pour les reveurs.
 
     
drewniany_smok

Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 76
Skąd: Wlkp
Wysłany: Wto Gru 11, 2007 10:53 pm   

za wesyaszem :) powiedz proszę Lempciap w jakie miejsca wjechałaś gdzie nie wjedzie się stopem? skoro dotarłaś tam własnym samochodem to logiczne jest że stopem też się da :) (opcja w drugą stronę niekoniecznie :) )
wiadomo że wszystko ma swe plusy i minusy; generalnie ja przedkładam komunikację publiczną/autostop nad własne. Pewnie, zdarzą się sytuacje że wybieram tę opcję, ale generalnie na wakacjach wolę przygodę nad schemat :)
 
     
wesyasz


Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 12
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw Gru 13, 2007 2:11 am   

Na poparcie tezy dodam, że jeżdżąc stopem na spontanie (bo tak lubię) często o tym co najciekawsze można dowiedzieć się od kierowcy. Oprócz tego byłem stopem tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Fisterra , nie ma tam już nawet nacjonalnych dróg (nie mówiąc o autostradach) - tylko malutkie lokalne. A się dało.. dziwne nie? ;)
_________________
Les temps sont durs pour les reveurs.
 
     
Elwood

Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 29
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Sob Sty 05, 2008 11:38 am   

Pomijając ortodoksów obie formy zaspakajają wspólna pasję i to łączy potencjalnych zwolenników i przeciwników.
Generalnie bardzo dużo zależy od okoliczności.
Podróżowanie własnym autem czyni nas zdecydowanie bardziej mobilnym (pomijając awarie), szybciej dotrzemy do celu.
W dalekich podróżach auto często służy nam za hotel, pozwala łatwiej uciec od cywilizacji co czyni nas bardziej niezależnym. Pozwala też zabrać znacznie więcej "przydaśków", umożliwia piesze wycieczki w wybrane miejsca ze szpejem służącym konkretnemu celowi (zapas wody w terenie pustynnym co umożliwia nam znacznie dłuższe"bytowanie" i eksplorowanie okolicy)
W zależności jaki region świata jest naszym celem może być zupełnie tanią formą podróżowania. Np, jadąc na Syberię, kupujemy "ruskiego" automobila co wprowadza jeszcze trochę dodatkowego dreszczyku emocjom pod tytułem: czy w ogóle gdziekolwiek dojedziemy :D ale po powrocie sprzedajemy brykę i po kłopocie.
Można też wybrać tak specyficzny środek lokomocji jak np: http://www.traktoriada.blink.pl/ :wink:
Odpowiednio przygotowane pozwala dotrzeć w miejsca, które bywają trudno dostępne z powodu braku jakiejkolwiek komunikacji czy ruchu lokalnego (ostatecznie wynajmujemy "takie cuś" z miejscowym kierowcą).
Zabierając lokalesów na stopa :wink: umilamy sobie ten etap podróży i pozyskujemy informacje.
Im droższym sprzętem dysponujemy bardzo często stajemy się jednak jego zakładnikiem. Obawa o jego utratę, poczucie bezpieczeństwa z tym związane itp. Podnosi to też koszty podróżowania, ubezpieczenia i przede wszystkim amortyzacja maszyny o czym większość zapomina zwłaszcza w przypadku aut terenowych.
Najczęściej jednak pkt widzenia zależy od pkt siedzenia :D
_________________
Blues Brothers
www.biesowisko.pl
 
     
Mc
Gość
Wysłany: Pon Sty 14, 2008 1:39 am   

Nie lubię jeździć stopem, odczuwam to jako upokarzające żebractwo.
Autem też nie lubię jeździć, mimo że mam z klimą,
ale to dlatego że lubię jeździć pociągami, ale nie tylko.
Niestety reszta rodziny lubi jeździć autem
(najlepiej gdy ja prowadzę i jednocześnie nawiguję, reszta ogląda widoki)
dlatego też nie lubię jeździć autem ;)
 
     
kunek

Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 88
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Sty 14, 2008 4:50 pm   

jak w życiu - wszystko ma swoje zady i walety:)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
phpBB SEO